| Spis treści |
|---|
| Prawidłowy stęp |
| Tekst źródłowy (ang.) |
| Wszystkie strony |
Mówiąc o podstawowych chodach, mówimy o chodach, danych koniowi przez naturę.
Ideą jest utrzymanie ich naturalności i poprawienie ich z siodła.
Wielu jeźdźców traci jakość chodów, ponieważ ich konie nie przyjmują odpowiednio wędzidła. Pomoce jeźdźca nie są wystarczające, w związku z czym koń nigdy nie zareaguje właściwie na działanie półparady. Konie się blokują, a to w szyi, a to w plecach, w pysku, co powoduje zatracenie swobody chodu i zamiast zwiększenia jego objętości i wydajności pod wpływem działania pomocy jeźdźca, koń jest przez nie ograniczany.
Z pewnością niejednokrotnie spotkaliście się kulawizną od wędzidła – to przykład bronienia się konia przed pomocami. Działanie wodzy musi przepływać przez ciało konia i nie powinno natrafiać na jakiejkolwiek opór; ma kontrolować tempo, zachęcać do zebrania, ale nie ma prawa powstrzymywać płynności podstawowych chodów. U wielu jeźdźców wodza zaczyna działać jak hamulec ręczny, ręka się cofa, zamiast pozwolić koniowi iść naprzód.
Zauważyłem, że problem oporu u konia jest zawsze związany z umiejętnościami jeźdźca i sposobem ich jazdy. W przypadku dobrych jeźdźców ten problem się zazwyczaj nie pojawia.
Zbyt wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że to normalne, że koń reaguje niezadowoleniem na coś nowego.
Musimy zmienić sylwetkę konia, ponieważ ta, która jest mu potrzebna do poruszania się luzem po padoku, nie jest właściwa do utrzymania naszej wagi i do pokonania czworoboku czy parkuru. Już od samego początku, kiedy po raz pierwszy zakładamy źrebakowi kantar i chcemy go prowadzić, natrafiamy na opór.
Wielu jeźdźców nie jest wystarczająco utalentowanych lub nie posiada wystarczających umiejętności, żeby od razu wypracować sposób radzenia sobie z oporem. Poczekać trochę, czy natychmiast korygować? Żeby odpowiedzieć na to pytanie, musimy rozważyć skalę szkolenia. Weźmy na przykład konia, którego widać na zdjęciach – Finnigana.
Kiedy zobaczyliśmy pierwszy krok pasażu, który sam zaproponował, natychmiast przerwaliśmy i skoncentrowaliśmy się na pracy nad rytmem. Żaden zawodnik nie powinien prosić konia o wykonanie ćwiczenia, które powoduje utratę rytmu.
Nacisk musi być zawsze położony na otrzymanie naturalnego chodu i rytm, ponieważ to, na co sędziowie ujeżdżenia głównie zwracają uwagę, to regularność chodu. W ujeżdżeniu nie ma miejsca na nieregularność. Nieregularność bierze się od kulawizny odwędzidłowej.
Niektóre konie są bardziej wrażliwe od innych. Niektóre całkiem dobrze znoszą złą jazdę i nie są aż tak podatne na złe działanie pomocy, ale dobre konie niestety zazwyczaj się bardziej wrażliwe i czułe.
Wracając do stępa. Zauważyłem, że wielu jeźdźców jeździ stępem na długiej wodzy, co jest dobre. Jednak kiedy ci sami jeźdźy zaczynają jechać program, w którym jednym z elementów jest stęp pośredni albo skrócony, nagle okazuje się, że tracą czterotakt. Z moich obserwacji wynika, że na przestrzeni lat ten problem się pogłębia. Jeźdźcy nie jadą koni w stępie.
Konie muszą być w stanie stępować w ramie, w zebraniu, bez utraty klarowności kroku. Kiedy jeździec poczuje, że koń zaczyn iść złym stępem, zazwyczaj zaczyna jechać na długiej wodzy, a w momencie zebrania, dzieje się to samo – koń znowu źle stępuje.

Powinniśmy jeździć na kontakcie na krótszej wodzy, żeby osiągnąć elastyczność w szyi, rozwinąć przyjęcie prawidłowego ustawienia, ale jednocześnie nie zakłócając czystości naturalnego stępa.
Uważam, że stęp może być poprawiony w każdej chwili prawidłową jazdą, ale na pewno nie poprzez oddanie wodzy o zostawienia konia samego sobie, bo problem będzie powracał.
Jak powinien wyglądać dobry stęp?
Jedni odpowiadają, że stęp rozpoczyna tylna noga, inni, że pierwszy krok robi przednia. To, co tak naprawdę koń robi, to przenosi swój ciężar na zadnią nogę i wypycha ją naprzód, co powoduje, że przednia noga zaczyna kroczyć jako pierwsza; żaden koń nie zaczyna stępa od zadniej nogi.
Jeśli kon zaczyna ruch od tylnej nogi, oznacza to, że nie pcha się od tyłu do przodu w stępie.
Dokładnie tak samo jest w galopie, zewnętrzna noga jest używana do małego skoku, którym aktywuje galop i pcha konia ku przodowi. Sekwencja kroków w stępie jest następująca: wewnętrzna przednia noga, zewnętrzna zadnia, zewnętrzna przednia, wewnętrzna zadnia.
Ja zwracam uwagę na ekspresję przedniej nogi, jak w pasażu, czy przejściu ze stępa do kłusa. Patrzę ile ziemi natychmiast koń pokrywa. Tylna noga powoduje ruch naprzód. Zwracam dużą uwagę na regularny, czterotaktowy stęp i to, czy koń przekracza.
Największym problemem w stępie jest to, że często koń traci tempo, kiedy jeździec prosi go o zebranie. Ten problem pojawia się, ponieważ jeźdźcy nie rozumieją, że w zebranym stępie sędziowe nie patrzą na skrócone kroki. Koń nadal może dokraczać i stawiać tylne nogi w miejsce śladów pozostawionych przez przednie w zależności od jakości naturalnego stępa – może nawet trocę przekraczać, jeśli jest aktywny, ma właściwą dla zebranego stępa sylwetkę i zaokrągloną szyję. Obrazek, którego oczekujemy, to skrócenie bez utraty energii; nie należy tego mylić z krótszymi krokami.
Kiedyś rzeczywiście większy nacisk kładło się na skrócenie wykroku i to niestety zniszczyło wiele koni, ponieważ były zmuszane do większego skrócenia niż fizycznie były w stanie to zrobić, przy jednoczesnym zachowaniu naturalności chodu.
Wiele koni, które nie akceptuje wędzidła w prawidłowy sposób i nie opiera się na nim, będzie blokowa się w grzbiecie i zacznie tracić tempo albo regularność stępa. W zebranym stępie oczekujemy zebrania na miarę możliwości konia, ale bez zakłócania sekwencji ruchu.
Mamy stęp skrócony, pośredni, wyciągnięty i swobodny (z rzuconą wodzą).
W stępie wyciągniętym należy egzekwować od konia jak największe naturalne przekraczanie, ale bez utraty rytmu. Głowa jest najwyższym punktem, szyja jest mniej zaokrąglona, a sylwetka konia robi się nieco dłuższa.

Stęp pośredni jest normalnym stępem, takim, którym stępujesz sobie swobodnie na kontakcie naokoło ujeżdżalni. Czasem nazywa się go również stępem roboczym. W pośrednim stępie również należy dążyć do przekraczania, ale nie aż tak ekstremalnego jak w stępie wyciągniętym. Koń może być również trochę rozciągnięty.
W każdym rodzaju stępa głowa jest najwyższym punktem i powinna być ustawiona pionowo. W swobodnym stępie koń może iść zupełnie luźno, wyciągnięty do dołu i zupełnie zrelaksowany. Szyja robi się wtedy dłuższa i jest bardziej obniżona. Koń może nawet trzymać głowę między przednimi nogami, ale nigdy nie powinien mieć głowy poza pionem. Ważny jest kąt między głową i szyją, i ten musi być prawidłowy.
O autorze:
Clemens Dierks - obency trener ekipy olimpijskiej Australii. Clemens Dierks jest bez wątpienia najbardziej popularnym i odnoszącym największe sukcesy trenerem ujeżdżenia w Australii. Warto wspomnieć, że to właśnie dzięki Niemu organizowane są dzisiaj w Australii zawody FEI. To On, niemalże własnymi rękami, stworzył współzawodnictwo na międzynarodowym poziomie. Podczas ostatnich Mistrzostw Australii w Ujeżdżeniu, wszyscy zwyciężcy na poziomie FEI (za wyjątkiem Heath Ryan) zostali wytrenowani przez Clemensa.
więcej na: http://www.clemens-dierks.com


